O biathlonistkach z charakterem

Podejmując się pisania blogu postanowiłem, że wbrew wszystkiemu postaram się pisać pozytywnie, a że dla mnie sezon był taki a nie inny, słów kilka o naszych biathlonistkach. Dokładniej o dwóch z nich.

Jutro zakończenie startów w Pucharze Świata 2011/12. Bieg masowy, ostatni w sezonie. Każdy z biathlonistów marzy by w nim wystartować, ponieważ to świadczy o tym, że jest się w ścisłej czołówce światowej. Ja niestety nie dostąpiłem tego zaszczytu, w tym roku byłem zbyt słaby ale mam możliwość dopingowania dwóch koleżanek z reprezentacji i o nich mam zamiar napisać.

Krystyna Pałka i Weronika Nowakowska-Ziemniak, to o nich mowa.
Poprzedni sezon dla obu był katastrofą

Kryśka tuż przed nim złamała obojczyk. Miesiące przygotowań i w jednej chwili wiesz ,że tracisz cały sezon, zdajesz sobie sprawę ,że jedyną szansą jest przygotować się do następnego. Ale do tego trzeba znaleźć siły i motywację.

Weronika wykonała ogromną pracę w okresie przygotowawczym i odbiło się to na jej zdrowiu, a tym samym wynikach. Mylne jest stwierdzenie, że im więcej trenujesz tym lepsze masz rezultaty, nic z tych rzeczy. Problemy pojawiły się również latem przed obecnym sezonem, a nawet w trakcie -o pomocną dłoń niestety było trudno...

Ktoś zapyta ile razy w tym sezonie stanęły na podium?
Nie w tym rzecz (choć Weronika zdobyła brąz Mistrzostw Europy). Dziewczyny pokazały że można się podnieść, w tym sezonie po trzy razy notowały miejsca w czołowej dziesiątce Pucharu Świata (jeszcze jutro jest dzień:)) i były najlepszymi polskimi zawodniczkami w trakcie całego sezonu. To trzeba docenić i starać się im pomóc, a może w przyszłym roku będziemy cieszyć się z podium czego im z całego serca życzę.
Trwa ładowanie komentarzy...